Kocie porady

Behawiorysta = koci psycholog

Jeśli szukasz porady aby Twój kot od pierwszych dni w nowym domu mógł czuć psychiczny komfort lub gdy zmienił swoje zachowanie w sposób, który jest uciążliwy czy problematyczny – skontaktuj się i umów na konsultacje.
Koszt pierwszej wizyty 1,5 godzinnej w domu Klienta – 200 PLN. Kolejne – tzw kontrolne po 100 PLN.

Przypadki z życia – podpowiedzi w skrócie

  1. Pewnego dnia zadzwoniła Pani z pytaniem „uciekł domowy (nie wychodzący) kot i schował się w krzakach ale nie chce podejść na wołanie, jak go złapać?”
     – kot, który nie jest przyzwyczajony do wychodzenia a znajdzie się na zewnątrz mieszkania – znanego sobie otoczenia, przeżywa olbrzymi stres, jest przytłoczony masą nowych bodźców i naturalnym jest, iż nie reaguje na wołanie swojego opiekuna. Można złapać go skutecznie do klatki łapki (samo zamykającej się).
  2. Jak wprowadzić nowego kota do mieszkania?
    – często myślimy, że wystarczy adoptować oswojonego, przyjacielskiego kota aby nie mieć z nim „problemu” adaptacyjnego. Niestety to nie tak działa – może być łatwiej ale popracować trzeba. Na pewno samo przewiezienia w nowe miejsce – nawet do wspaniałego domu, jest stresujące. Nawet otoczenie futrzaka miłością i czułością od pierwszych chwil nie sprawi, iż nie będzie się początkowo czuł obco (nie mając poocieranych narożników ścian i mebli). Z tego względu powinno się po przywiezieniu kota wstawić go z transporterkiem do osobnego pomieszczenia w którym są już przygotowane: kuweta, miski z jedzeniem i piciem….może drapak, budka do schowania się. Drzwiczki transporterka otwieramy, nie wyciągając delikwenta aby mógł samodzielnie zdecydować, kiedy jest odpowiedni czas na wyjście. Najlepiej zostawić i wyjść z pokoju aby sam w ciszy zaznajomił się z otoczeniem. UWAGA – może to trwać chwilę ale i tydzień czy dłużej. Nic nie robimy na siłę, nie wyciągamy wystraszonego zwierzaka z pod szafki czy łóżka.
  3. Byłem u Pani, której kotka sika nie tylko do kuwety a ponieważ jest to uciążliwe, zostałem poproszony o pomoc w rozwiązaniu zagadki – dlaczego tak się dzieje?
    – po rozmowie, zebraniu podstawowych informacji (z których nic odkrywczego nie wynikało), zaproponowałem oglądnięcie całego mieszkania…..okazało się, że kot jest ale rodzina nie pomyślała o komforcie psychicznym pupilki, o jej potrzebach – nie tylko podstawowych fizjologicznych ale o miejscu do chowania się, do leżenia, do zabawy. Jak miała się zadomowić skoro Opiekunowie nie zapewnili dziewczynie przytulnego kotą specjalnie dla niej. Jeśli spodziewamy się dziecka – szykujemy pokój dziecięcy, podobnie powinniśmy myśleć przy adopcji…i dla jasności nie musi to być cały pokój ale bodaj jakiś kąt – ważne by z miłością przygotowany dla pupila.
    Po zaadaptowaniu miejsca dla koteczki, problem uległ wygaszeniu 🙂
  4. Do domu z dorosłą ale młodą kotką została wprowadzona malutka kicia…..Pani się rozczuliła widząc śliczną istotkę i przygarnęła mając świadomość, iż jest bez matki i domu. W rozmowie telefonicznej usłyszałem, iż w domu są walki choć nowy domownik był wprowadzany wg wskazówek z internetu. 
    Pojechałem aby zobaczyć relacje w rzeczywistości i poradzić, co zmienić aby relacje mogły stać się przyjacielskie.
    Na miejscu okazało się, iż Panie połączyły dziewczynki już po 8 godzinach separacji w oddzielnych pomieszczeniach – zaleciłem ponowne rozdzielenie, zwiększenie zasobów – dołożenie misek z jedzeniem i piciem, kuwet, legowiska….i uwagę Opiekunów.
    Ponieważ agresji nie było raczej lęk i wynikająca z niego chęć obrony, podałem kolejne kroki i czas ile każdy z nich powinien trwać aby kotki mogły się komfortowo aklimatyzować do nowej sytuacji.
Zapraszamy do współpracy